Gwiazdą zlotu zabytkowej motoryzacji we Włoszczowie był znany kabareciarz Marcin Daniec.

Drugi zlot motocykli SHL i zabytkowych samochodów we Włoszczowie. Gwiazdą był znany kabareciarz Marcin Daniec

Legenda polskiego kabaretu Marcin Daniec był gwiazdą 15. Świętokrzyskiego Zlotu Motocykli SHL i Pojazdów Zabytkowych imienia Ryszarda Mikurdy, który już po raz drugi zawitał do Włoszczowy. Plany organizatorów pokrzyżowała w tym roku pogoda.

Wydarzenie odbyło się 6 sierpnia na stadionie Ośrodka Sportu i Rekreacji. Deszczowa aura na początku imprezy wystraszyła jej uczestników, mimo to do Włoszczowy zjechało ponad 100 pasjonatów motocykli i aut z różnych zakątków Polski.

Do naszego miasta zawitały zarówno stare SHL-ki i zabytkowe motocykle innych marek, jak i nowoczesne ścigacze, czy choppery. - Można powiedzieć, że było to spotkanie motoryzacyjne dwóch światów - historycznego oraz nowoczesnego świata wspaniałych maszyn - mówił burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek, który objął patronat honorowy nad wydarzeniem.

Na stadionie można było podziwiać około 140 pojazdów. Jednymi z najciekawszych eksponatów były Sokół 125 z 1949 roku, przedwojenny Harley Davidson, czy Star biorący udział w rajdzie Paryż-Dakar w 1988 roku.   

Odbyły się konkursy sprawnościowe, między innymi jazda slalomem na czas, przejazd przez równoważnię, czy motoryzacyjny konkurs piękności. Kulminacyjnym punktem zlotu była motoryzacyjna parada ulicami miasta aż do Czarncy.

Gwiazdą imprezy był znany kabareciarz Marcin Daniec, na którego występ wyszło nawet słońce... Recital Dańca zgromadził przy muszli koncertowej stadionu kilkuset widzów. Po Dańcu zagrał zespół heavy metalowy Orchidea.

Drugie takie wydarzenie w naszym mieście zorganizowali: Stowarzyszenie SHL. Historia i Fakty, gmina Włoszczowa, Ośrodek Sportu i Rekreacji, Dom Kultury, Automobilklub Koło Zapasowe oraz kielecki oddział Polskiego Związku Motorowego. Organizatorów wsparli policjanci, strażacy oraz koła gospodyń wiejskich z terenu gminy.  

Pomimo pogody, która nie sprzyjała nam od samego rana, zlot się udał. Dopisały zabytkowe motocykle i samochody. Ludzie byli zadowoleni z konkursów i nagród. To był 15 zlot i nie ostatni. Mam nadzieję, że w przyszłym roku dopisze lepsza pogoda i będzie jeszcze więcej uczestników - podsumował imprezę Ryszard Harasimowicz, prezes Stowarzyszenia SHL. Historia i Fakty.   

/RB/