Kłótnia między władzami powiatu i gminy Radków o drogę Dąbie-Kossów. Apelowano o rozmowy przy kawie, nie w Internecie
Ostatnią sesję Rady Powiatu zdominowała sprawa remontu drogi powiatowej Dąbie-Podłazie-Kossów, która poróżniła ostatnio dwa samorządy – Powiat Włoszczowski z Gminą Radków.
Dyskusję na posiedzeniu wywołał radny powiatowy Jacek Dominik. – Odcinek Dąbie-Chlewice to kluczowa droga w naszym powiecie, która łączy trzy gminy. Jest bardzo zniszczona, praktycznie nie da się już po niej jeździć, pobocza są oberwane. Dziwię się, że nie została zgłoszona do „powodziówek” – opowiadał radny Dominik.
Radny z Krasowa podziękował jednocześnie za wsparcie w tej sprawie mieszkańcom gmin Włoszczowa, Moskorzew i Radków. – Obiecuję, że nie poddam się w sprawie tej drogi, nie odpuszczę, zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby została ona zrobiona – zadeklarował Jacek Dominik.
Radnego z gminy Radków poparli radni Jerzy Suliga, Paweł Strączyński i Krzysztof Malinowski. – Ja wiem, że niełatwo jest znaleźć pieniądze w połowie roku budżetowego, ale trzeba wziąć pod uwagę to, że Gmina Radków chce dołożyć do naszej inwestycji – twierdził były starosta Jerzy Suliga.
– Mieszańcy wielokrotnie zgłaszali mi problem z nawierzchnią tego odcinka. Ta droga wywołuje wiele emocji. Panie starosto, proszę wziąć pod uwagę dużą mobilizację społeczną w sprawie tej drogi oraz dobrą współpracę z Gminą Radków w ostatnich latach – apelował radny Paweł Strączyński.
W odpowiedzi od władz powiatu radni opozycyjni usłyszeli, że drogę, o której remont się dopominają, czyli Dąbie-Podłazie-Kossów była już zgłaszana od 2019 roku do wojewody o objęcie dofinansowaniem z programu usuwania skutków klęsk żywiołowych, tak zwanych „powodziówek”. Ponownie powiat zgłosił ją w 2024 roku i czeka cały czas na dofinansowanie (wniosek jest ważny przez dwa lata).
– Znamy drogi w gminie Radków i na terenie całego powiatu. Szukaliśmy różnych rozwiązań, aby pozyskiwać dofinansowania na remonty – tłumaczył wicestarosta Łukasz Karpiński.
Wicestarosta włoszczowski poprosił jednocześnie wójta Radkowa o partycypowanie w kosztach wkładu własnego (blisko 1,5 miliona złotych) najważniejszego zadania drogowego w bieżącym roku, jakim będzie przebudowa ponad 6-kilometrowego odcinka Moskorzew-Dzierzgów o szacowanej wartości około 13,7 miliona złotych.
Przypomnijmy, że powiat pozyskał na to zadanie ponad 5 milionów dofinansowania z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Wkład własny do podziału między trzy samorządy ma wynieść blisko 5,5 miliona.
– Umówiliśmy się z gminami, że będziemy wspólnie partycypować w kosztach tej inwestycji. Nie możemy teraz skakać z kwiatka na kwiatek i szukać pieniędzy na wkład własny do innej drogi. Zadania trzeba realizować po kolei, nie możemy sobie pozwolić na nowe, jeśli nie mamy na nie zabezpieczonych pieniędzy. Budżet nie jest z gumy – stawiał sprawę jasno Łukasz Karpiński.
Starosta Dariusz Czechowski miał żal do wójta Radkowa Jarosława Dominika za jego ostatni wpis na Facebooku, w którym włodarz gminy skrytykował współpracę z członkami Zarządu Powiatu i zapowiedział, że Radków wycofa się z dofinansowań zadań powiatowych, jeśli odcinek Kossów-Podłazie nie zostanie zgłoszony do wojewody o dofinansowanie.
– Apeluję i proszę o współpracę. Rozmawiajmy przy kawie, nie w Internecie – prosił wójta wicestarosta. – Apeluję do pana wójta, niech pan zacznie rozmawiać z zarządem jak kiedyś, usiądźmy do stołu, nie obrażajmy się na siebie, drzwi gabinetu są dla pana zawsze otwarte, może pan nawet z całą radą przyjechać do mnie – zapraszał starosta Dariusz Czechowski.
– Ja współpracy nigdy nie odmówiłem panu staroście i nie mam zamiaru odmawiać – odarł przybyły na sesję Rady Powiatu wójt Jarosław Dominik. Włodarz Radkowa powiedział, że można było złożyć do wojewody ponowny wniosek na drogę Kossów-Podłazie, żeby zwiększyć szansę pozyskania na nią dofinansowania.
Na koniec Jarosław Dominik wyszedł z zaskakującą propozycją do starosty. – Skoro nie ma dofinansowania od wojewody, niech pan starosta spróbuje wygospodarować środki w budżecie powiatu. Ja deklaruję, że dołożę drugie tyle i możemy zrobić tę drogę wspólnie, choćby ze środków własnych – zasugerował wójt Radkowa. Starosta nie odniósł się do jego pomysłu.
/RB/







