Wartę honorową przy pomniku w Chotowie pełnili żołnierze 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej z Kielc.

Mieszkańcy gminy Krasocin pamiętali o wydarzeniach sprzed 75 lat. Tłumy przy pomniku partyzantów Armii Krajowej w Chotowie

W ostatnią niedzielę października w Chotowie odbyły się obchody 75. rocznicy zwycięskiej bitwy partyzantów Armii Krajowej z niemieckim okupantem. Przybyło wiele osób.

Uroczystość rozpoczęła się od złożenia kwiatów na mogiłach poległych żołnierzy Armii Krajowej na cmentarzu parafialnym w Olesznie oraz pod pomnikiem AK.

Następnie odprawiona została uroczysta msza święta w miejscowym kościele w intencji poległych, zmarłych i żyjących żołnierzy Armii Krajowej oraz Narodowych Sił Zbrojnych.

Ostatnim punktem patriotycznej uroczystości było spotkanie w Chotowie, gdzie 30 października 1944 roku rozegrała się zwycięska bitwa batalionu Armii Krajowej pod dowództwem Eugeniusza Kaszyńskiego Nurta z Niemcami.

Przy pomniku orkiestra dęta z Oleszna odegrała hymn państwowy. Były przemówienia, Apel Poległych, składanie wiązanek kwiatów przez delegacje oraz zapalanie zniczy.

Uroczystość w gminie Krasocin uświetniła obecność 12 pocztów sztandarowych oraz kompanii reprezentacyjnej 10 Świętokrzyskiej Brygady Obrony Terytorialnej imienia majora Eugeniusza Gedymina Kaszyńskiego pseudonim Nurt z Kielc.

Podczas uroczystości dwie rodziny zostały uhonorowane pamiątkowymi grawertonami za kultywowanie wielopokoleniowych tradycji i wartości patriotycznych.

Otrzymali je potomkowie bohaterów walk pod Chotowem: Sławomir Jagoliński, zięć Mariana Łyżwy, pseudonim Żbik oraz Maria Ciesielska, córka zmarłego w tym roku Bolesława Ciesielskiego, pseudonim Farys II

Obchody prowadził Ryszard Kowalczyk, historyk ze Szkoły Podstawowej imienia Armii Krajowej w Olesznie – placówki, która wspólnie z miejscowym Kołem Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej pod kierownictwem Anny Resiak – zorganizowali to święto.

Jego ostatnim punktem było spotkanie w lesie obok pomnika na ciepłym poczęstunku, o który zadbało Koło Gospodyń Wiejskich z Oleszna. Był bigos, grochówka wojskowa oraz pieczenie kiełbasek na ognisku.

Rafał Banaszek