Po 9 listopada włoszczowski szpital zostanie przekształcony w covidowy i będą tutaj przyjmowani jedynie pacjenci z koronawirusem.

Od 9 listopada włoszczowski szpital będzie covidowy. 167 łóżek tylko dla osób zarażonych koronawirusem – tak zarządził wojewoda

Od 9 listopada Szpital imienia Jana Pawła II we Włoszczowie zostanie przekształcony w jednoimienny i przeznaczony tylko dla osób zakażonych Covid-19.

Taką decyzję podjął wojewoda świętokrzyski 23 października, nie konsultując jej ani z dyrektorem szpitala, ani ze Starostwem Powiatowym, które jest właścicielem lecznicy.

Zbigniew Koniusz polecił dyrektorowi szpitala, żeby od 9 listopada zorganizował 167 łóżek dla pacjentów covidowych, w tym 5 łóżek intensywnej terapii z kardiomonitorem oraz możliwością prowadzenia tlenoterapii i wentylacji mechanicznej. Dodajmy, że wszystkich łóżek w naszym szpitalu jest 187.

To będzie bardzo trudne do wykonania – mówi przebywający w izolacji po zakażeniu koronawirusem dyrektor placówki Rafał Krupa. - Na chwilę obecną jesteśmy w stanie zorganizować maksymalnie 60 do 80 łóżek covidowych, ale nie 167 – dodaje Leszek Orliński, pełniący obowiązki dyrektora do spraw lecznictwa Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włoszczowie.

Główny problem polega na tym, że we włoszczowskim szpitalu nie ma oddziału zakaźnego – generalnie nasz ZOZ nigdy nie miał do czynienia z zakaźnictwem, w związku z tym nie ma tu ani lekarzy specjalistów w tej dziedzinie, ani wystarczającego sprzętu.

Zdaniem doktora Orlińskiego – potrzebnego sprzętu mamy w granicach 50 procent (między innymi 13 respiratorów). Ponadto, część załogi przebywa cały czas w izolacji lub na kwarantannie w związku z koronawirusem, dlatego brakuje też rąk do pracy.

Starosta włoszczowski Dariusz Czechowski mówi, że będzie pertraktował tę decyzję z wojewodą.

Poprosiłem wicedyrektora szpitala, żeby określił, ile łóżek możemy zorganizować, żeby nie zagrażało to bezpieczeństwu mieszkańców naszego powiatu. Chcę się spotkać też z ordynatorami i omówić ten temat – informował starosta.

Faktem jest, że po 9 listopada działalność oddziałów szpitala we Włoszczowie zostanie zawieszona - na jak długo, nie wiadomo. Co stanie się z pacjentami?

Po 9 listopada nie będziemy mogli leczyć innych pacjentów, niż covidowych. Obecnych pacjentów będziemy musieli ewakuować do innych szpitali, co nie będzie łatwym zadaniem, bo musimy najpierw znaleźć dla nich miejsca. Pozostali zostaną wypisani do domu – informuje Leszek Orliński. 

W związku z poważną sytuacją, na wniosek radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego i Sojuszu Lewicy Demokratycznej w czwartek, 29 października zwołano w trybie nadzwyczajnym sesję Rady Powiatu - relację z posiedzenia można przeczytać tutaj.

Warto wspomnieć, że już 6 października wojewoda polecił dyrektorowi włoszczowskiego szpitala w trybie natychmiastowym zorganizowanie od 7 października 30 łóżek na oddziale wewnętrznym II oraz jednego na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii dla pacjentów covidowych.

Już wówczas Rafał Krupa twierdził, że to będzie trudne do wykonania, zważywszy na fakt, że włoszczowski ZOZ nie posiadał ani odpowiedniego personelu, ani dodatkowego sprzętu. Po za tym, na oddziale wewnętrznym II stwierdzono wówczas kilkanaście zakażeń koronawirusem wśród załogi, co stanowiło dodatkowy problem.

Dyrektor szpitala poprosił więc wojewodę o pomoc w zorganizowaniu takiego oddziału. Od 14 października na trzecim piętrze Zespołu Opieki Zdrowotnej rozpoczęto tworzenie tak zwanej strefy zakaźno-buforowej – w chwili obecnej łóżek covidowych jest tam prawie 30 i niemal wszystkie są już zajęte.

Rafał Banaszek