Pierwsza impreza gminna dla kół gospodyń wiejskich w Koniecznie. Przy leśniczówce bawiło się około 300 osób
Około 300 przedstawicieli kół gospodyń wiejskich i organizacji pozarządowych z gminy Włoszczowa wzięło udział w imprezie 6 września, którą po raz pierwszy zorganizował dla nich samorząd przy leśniczówce w Koniecznie.
W imprezie gminnej oprócz gospodyń i gospodarzy wiejskich, wzięły też udział ochotnicze straże pożarne, organizacje senioralne, sołtysi oraz radni miejscy. Na zaproszenie burmistrza odpowiedział też wicewojewoda świętokrzyski Michał Skotnicki. Nie mogło też zabraknąć radnej wojewódzkiej Jolanty Tyjas, współorganizatorki imprezy z ramienia Ośrodka Sportu i Rekreacji.
– Dożynki za nami, teraz przyszedł wrzesień, na polach czuć zapach dymu, czyli spalonych łętów, zatem możemy obchodzić święto pieczonego ziemniaka w naszej gminie – stwierdził, witając przybyłych, burmistrz Włoszczowy Grzegorz Dziubek.
Najważniejsze jest to, że się spotykamy razem. Dzisiejszy świat, w tym pędzie nie pozwala nam na bezpośrednie relacje, rozmowy. To coś, czego brakuje dzisiaj w przestrzeni międzyludzkiej. Dlatego bądźmy razem, rozmawiajmy, twórzmy wspólnotę, szukajmy przestrzeni, która nas łączy, a nie dzieli. Bardzo się cieszę, że w gminie Włoszczowa mamy tak aktywne organizacje pozarządowe. To wielka wartość – kontynuował burmistrz Dziubek.
– To, że 200 osób potrafi się skrzyknąć, żeby się spotkać, to jest rzecz unikatowa. To świadczy o tym, że chcecie być razem – powiedział wicewojewoda Michał Skotnicki. Przekazał też pozdrowienia od europosła Adama Jarubasa, który miał przybyć razem z nim do Konieczna, jednak zatrzymały go obowiązki służbowe.
– Każda integracja, każde takie spotkanie zbliża nas. Wierzę, że takie imprezy będą organizowane cyklicznie w naszej gminie – wyraził nadzieję przewodniczący Rady Miejskiej Grzegorz Dudkiewicz.
Organizatorzy zadbali o liczne atrakcje dla uczestników biesiady pod chmurką. – Będzie muzyka, taniec, śpiew, zabawa przy ognisku i oczywiście dobre jedzenie – zapowiadała dyrektor OSiR Jolanta Tyjas. Był grill, bigos oraz grochówka. Czas umilał biesiadnikom młodzieżowy zespół muzyczny Nuksy z Secemina.
/RB/























