Uczestnicy rajdu z powiatu włoszczowskiego zameldowali się na mecie w Maroku 1 lipca.
Powiat WłoszczowskiWydarzenia

Polonezem z lat 90. do Afryki. Mieszkańcy powiatu włoszczowskiego uczestniczyli w największym na świecie motoryzacyjnym rajdzie charytatywnym Złombol

27 czerwca ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie wystartował największy na świecie motoryzacyjny rajd charytatywny Złombol. Celem było oddalone o ponad 3,5 tysiąca kilometrów Maroko w Afryce. W wydarzeniu wzięli udział mieszkańcy powiatu włoszczowskiego.

W tym roku odbyła się jubileuszowa, 20 edycja rajdu. Złombol polega na tym, że uczestnicy wyruszają w długą podróż starymi pojazdami wyprodukowanymi w czasach PRL-u lub dawnego bloku wschodniego, aby przeżyć przygodę życia i jednocześnie pomóc dzieciom z domów dziecka.

W ciągu 19 ostatnich lat trwania tej akcji (od 2007 roku) uczestnicy rajdu uzbierali ponad 22,4 miliona złotych od darczyńców, dzięki czemu obdarowano tysiące dzieciaków. Pojechały one na kolonie, zimowiska, otrzymały prezenty, ale również uzyskały pomoc psychologiczną oraz wsparcie przy finansowaniu praw jazdy i innych kwalifikacji. 

Z naszego powiatu, a konkretnie z Pilczycy w gminie Kluczewsko wybrał się w długą podróż do Afryki Kamil Ciszek wraz z kolegą Wojtkiem Mesjaszem z Włoszczowy, który na co dzień mieszka w Warszawie.

Jedziemy tam Polonezem z lat 90. ubiegłego wieku, stylizowanym na radiowóz policyjny z czasów PRL. Może nie imponuje on największą mocą silnika, ale to auto ma swoją duszę i historię. Bierzemy ze sobą narzędzia i części zapasowe w razie niespodziewanych awarii. Zmontowaliśmy ekipę znajomych, których łączy pasja do motoryzacji, podróży i wyzwań – opowiadał przed wyjazdem Kamil Ciszek.

Rajd wystartował w sobotę, 27 czerwca ze Stadionu Śląskiego w Chorzowie. Meta była 1 lipca w Maroku, a dokładnie w miejscowości Ras El Ma (północno-zachodnia Afryka). Do pokonania w obie strony było około 7 tysięcy kilometrów!

Z Chorzowa wyjechaliśmy w sobotę około godziny 14. O godzinie 17 byliśmy już w Wrocławiu i musieliśmy poczekać na czwartego kolegę, bo miał opóźniony pociąg. Z Wrocławia wyruszyliśmy o 19. Zmienialiśmy się i rano, 28 czerwca byliśmy już przy granicy francuskiej. Jadąc przez Francję parę razy zatrzymywaliśmy się, aby ochłodzić się w jeziorach i rzekach (temperatura w aucie podczas jazdy wynosi 40-43 stopnie Celsjusza). W poniedziałek spaliśmy pod namiotami przy jeziorze, a we wtorek w lesie. Aktualnie czekamy na prom w Almerii w południowej Hiszpanii – relacjonował nam Kamil Ciszek 30 czerwca.

1 lipca nastąpił moment kulminacyjny. – Około godziny 5:30 czasu lokalnego dopłynęliśmy do Nadoru w Maroku. Na mecie spotkaliśmy wiele załóg. Atmosfera rajdu jest niesamowita. Wracamy do domu. Jedziemy jeszcze zwiedzić Monako, Przełęcz Furkapass (Szwajcaria) Przełęcz Stelvio (Włochy) – informował pan Kamil na mecie rajdu.  

Przypomnijmy, że Złombol od lat łączy motoryzacyjną przygodę z pomaganiem dzieciom. Całość zebranych przez załogi pieniędzy trafia w 100 procentach na pomoc podopiecznym domów dziecka. Uczestnicy Złombola z naszego powiatu sami sfinansowali wyjazd do Afryki.

Przejechaliśmy łącznie około 7120 kilometrów i nie mieliśmy żadnej awarii. Jestem wdzięczny za pomoc w przygotowaniu auta wujkowi oraz PW SERWIS i oczywiście siostrze i szwagrowi za pomoc w zbiórce pieniędzy. Dziękuję wszystkim darczyńcom za każdą wpłatę – podsumował wydarzenie Kamil Ciszek.

/RB/

Udostępnij artykuł: