Paweł Nidziński z włoszczowskiego Domu Kultury przy olbrzymiej topoli, która runęła w poniedziałek na ziemię.

Pomnik przyrody we Włoszczowie przeszedł do historii. Wichura powaliła ponad stuletnie drzewo (zobacz film)

Poniedziałkowa nawałnica, jaka przeszła nad powiatem włoszczowskim, wyrządziła sporo szkód w samym mieście. Największym zdarzeniem było powalenie wiekowej topoli - pomnika przyrody prawem chronionego, który od wielu lat stał przy Domu Kultury.

Na szczęście nikt z ludzi nie ucierpiał. Mieszkańcy sąsiedniego bloku numer 17 mieli wielkie szczęście, że gigantyczne drzewo o ponad 5-metrowym obwodzie runęło na parking Domu Kultury, a nie na ich budynek.

Drzewo upadło na cztery zaparkowane samochody. Wszystkie zostały uszkodzone, część z nich nie nadaje się do użytku i nie wiadomo, czy właściciele odzyskają odszkodowanie. Mieszkańcy podkreślali, że całe szczęście, że w tym czasie kino nie wyświetlało filmu, bo straty mogłyby być dużo większe.

Parking Domu Kultury został ogrodzony taśmą policyjną. We wtorek miejsce to odwiedziło wiele osób, bo jeszcze takiego widoku w mieście nie widziano. Ludzie nie mogli uwierzyć, że wichura mogła wyrwać z korzeniami tak gigantyczne drzewo. 

Jak się dowiedzieliśmy w Urzędzie Gminy Włoszczowa, w środę, 3 lipca ten pomnik przyrody ma usunąć z parkingu specjalistyczna firma, co będzie zapewne nie lada wyzwaniem, biorąc pod uwagę gabaryty drzewa.

/RB/