"Zrobimy wszystko, aby klimat, jeśli chodzi o obsługę pacjentów, był we Włoszczowie na jak najwyższym poziomie" - obiecuje Rafał Krupa, dyrektor szpitala (fot. Rafał Banaszek).

“Potrzebujemy kilkunastu miesięcy i powinniśmy zbliżyć się do bilansowania szpitala” – mówi nowy dyrektor ZOZ Włoszczowa

Rozmowa z Rafałem Krupą, od miesiąca dyrektorem Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włoszczowie

 

 

 

Rafał Banaszek: Jak pan podsumuje pierwszy miesiąc swojej pracy we włoszczowskim szpitalu?

Rafał Krupa: Pierwszy miesiąc mojej pracy na stanowisku dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włoszczowie upłynął mi na prowadzeniu bieżącej analizy funkcjonowania placówki, diagnozowaniu największych problemów oraz na przestawieniu bieżącej działalności na nowy tryb funkcjonowania finansowo- organizacyjnego.

 

To bardzo ogólne stwierdzenia. A coś bardziej konkretnego?

Rafał Krupa: Pierwsze moje decyzje związane były z zapewnieniem bezpieczeństwa pacjentów, a także bezpieczeństwa całego szpitala pod względem finansowym. Przyszedłem tutaj w jednym celu – uporządkowania określonego problemu, czyli doprowadzenia do bezpiecznego stanu szpitala we Włoszczowie, a zwłaszcza jego strony finansowej.

 

W takim razie, jak zamierza pan ograniczyć straty na bieżącej działalności naszego szpitala i jak ostatecznie wyprowadzić ZOZ z zadłużenia sięgającego obecnie przeszło 33 milionów złotych?

Rafał Krupa: Dzisiaj objęcie kwestii samego zadłużenia, czyli realizacji jego spłaty, to temat bardzo trudny, wręcz niemożliwy - zwłaszcza w ochronie zdrowia. Dzisiaj trzeba myśleć bardziej o tym, żeby to zadłużenie nie wzrastało i aby poziom kosztów obsługi tego zadłużenia był rozsądny – bezpieczny dla szpitala i niski. Na dzień dzisiejszy mamy ponad 8 milionów złotych zobowiązań wymagalnych – to bardzo duża i niebezpieczna kwota przy takim przychodzie, jaki ma nasz szpital. Nad tym musimy popracować szczególnie z Zarządem i Radą Powiatu, bo sam nie jestem w stanie sobie z tym poradzić. Drugim aspektem jest bieżący wynik finansowy jednostki. Nie możemy sobie pozwolić na to, żeby był na takim poziomie. Przypomnę tylko, że wynik finansowy za 2018 rok wyniósł 6,5 miliona złotych straty, co stanowi 20 procent przychodów. Ja rozumiem, że możemy mieć stratę na poziomie 5, nawet 10 procent, ale 20 to jest zdecydowanie za dużo. Obawiam się jednak, że wynik finansowy za 2019 rok jeszcze nie pokaże efektów restrukturyzacji, zwłaszcza, że pierwszy kwartał zakończył się stratą w wysokości 2,2 miliona złotych.

 

Jak można w takim razie poprawić ten niekorzystny wynik finansowy?

Rafał Krupa: Przed nami bardzo ciężka praca. Nie widzę innej możliwości poprawy wyniku finansowego, jak przez podnoszenie przychodów – zwiększanie zakresu usług medycznych. Dzisiaj nie możemy mówić o ograniczaniu funkcjonowania szpitala, bo jeżeli go zaczniemy ograniczać, to koszty stałe praktycznie zostaną na niezmienionym poziomie, ewentualnie niewiele je zmniejszymy, natomiast nie damy rady pociągnąć tej maszyny. W związku z tym musimy zwiększać przychody i obniżać koszty. Restrukturyzacja takiego szpitala, jak we Włoszczowie, który znajduje się na terenie powiatu ziemskiego, dysponującego bardzo ograniczonym budżetem, musi polegać tylko i wyłącznie o zwiększaniu przychodów. Narodowy Fundusz Zdrowia jest jak najbardziej przychylny rozszerzaniu działalności leczniczej przez nasz szpital. W związku z tym nie pozostaje nam nic innego, tylko działać rozwojowo. Czy nam się to uda, zobaczmy. Z doświadczenia mogę tylko powiedzieć, że będąc starostą zawierciańskim w latach 2010-2014 przeprowadzaliśmy z sukcesem proces restrukturyzacji szpitala powiatowego w sąsiednim powiecie zawierciańskim. Potrzebujemy kilkunastu miesięcy i powinniśmy się zbliżyć do bilansowania również włoszczowskiej placówki zdrowia. Czy nam się to uda – ja głęboko w to wierzę.

 

W jaki sposób zamierza pan zwiększać przychody naszego szpitala? Czy myśli pan o uruchomieniu jakichś nowych oddziałów?

Rafał Krupa: Na dzień dzisiejszy nie chciałbym jeszcze mówić o decyzjach rozwojowych ze względu na to, że nie mamy ich przedyskutowanych z Radą Społeczną, Zarządem i Radą Powiatu Włoszczowskiego.

 

A jak się panu współpracuje z nową załogą?

Rafał Krupa: W ciągu tych pierwszych tygodni nie spotkałem się z odmową wykonywania określonych czynności. Spotykam się cyklicznie z kierownikami oddziałów i pielęgniarkami koordynującymi, a także związkami zawodowymi. Muszę tutaj jednoznacznie powiedzieć, że od mojej załogi będę dużo wymagał. Chcę zapewnić, że zrobimy wszystko, aby klimat, jeśli chodzi o obsługę pacjentów, był we Włoszczowie na jak najwyższym poziomie.

 

Dziękuję za rozmowę.

Rafał Banaszek