Wysokie płomienie i temperatura spowodowały, że zapaliła się elewacja sąsiedniego budynku mieszkalnego przy ulicy Partyzantów (fot. Mateusz Szymański).

Groźny pożar drewnianego domu przy ulicy Partyzantów we Włoszczowie. Na szczęście nikogo nie było w środku

Aż 11 pojazdów ratowniczo-gaśniczych i specjalnych z powiatu włoszczowskiego (w sumie 46 strażaków) uczestniczyło w akcji gaszenia pożaru niezamieszkałego domu niemal w centrum Włoszczowy przy głównej drodze wojewódzkiej. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. 

Włoszczowscy strażacy otrzymali zgłoszenie we wtorek, 4 czerwca po godzinie 16.30 z Centrum Powiadamiania Ratunkowego z Kielc. 

Z treści wynikało, że może ktoś przebywać w budynku. Po trzech minutach od zgłoszenia strażacy byli już na miejscu. Po dojeździe stwierdzili pożar budynku mieszkalnego (częściowo o konstrukcji drewnianej i murowanej). Od osób postronnych dowiedzieli się, że budynek od dłuższego czasu nie jest zamieszkały. Zagrożony był natomiast sąsiedni budynek (na parterze znajdowała się część usługowa, na wyższych kondygnacjach mieszkalna) – relacjonował młodszy brygadier Tomasz Szymański, oficer prasowy włoszczowskiej straży pożarnej.

Pożar został ugaszony. Strażacy uratowali sąsiedni budynek mieszkalny, który był zagrożony (fot. Mateusz Szymański).

Jak się dowiedzieliśmy, wszyscy użytkownicy opuścili zagrożony budynek jeszcze przed przybyciem straży. Wysokie płomienie i temperatura spowodowały, że zapaliła się elewacja tego budynku (styropian). Jednak skuteczne działania straży pożarnej nie pozwoliły na przedostanie się ognia do wnętrza budynku mieszkalnego. 

Zagrożony budynek został uratowany, oddymiony i sprawdzony przy użyciu kamery termowizyjnej. Po opanowaniu pożaru drewniany budynek został dokładnie przeszukany. Istniało podejrzenie, że ktoś może w nim przebywać. Na szczęście nikogo w środku nie było – opowiadał Tomasz Szymański.

Tyle zostało ze spalonego we wtorek drewnianego domu przy ulicy Partyzantów (fot. Rafał Banaszek).

/RB/