Tłumy włoszczowian wzięły udział w poniedziałkowym Orszaku Trzech Króli ulicami miasta.

Takich tłumów jeszcze nie było na Orszaku Trzech Króli we Włoszczowie. Setki ludzi ściągnęli monarchowie na… koniach

Tłumy włoszczowian uczestniczyły w uroczystym Orszaku Trzech Króli, który 6 stycznia w południe przeszedł ulicami miasta. W tym roku miał wyjątkową oprawę.

Już po raz piąty w uroczystość Objawienia Pańskiego w parafii pod wezwaniem błogosławionego księdza Józefa Pawłowskiego z Grona 108 Męczenników zorganizowano uroczysty Orszak Trzech Króli. W tym roku cieszył się on rekordową frekwencją.

W rolę mędrców wcieli się tym razem przedstawiciele Fundacji Folwark Podzamcze z Włoszczowy, którzy przyjechali w królewskich szatach na… koniach, wzbudzając wielkie zainteresowanie nie tylko najmłodszych uczestników.

Królewski orszak na czele z dziećmi w papierowych koronach, przy asyście Rycerzy Kolumba przeszedł spod Domu Kultury ulicą Wiśniowa, Kusocińskiego i biskupa Mieczysława Jaworskiego, aż do kaplicy błogosławionego księdza Józefa Pawłowskiego.

Podczas przemarszu uczestnicy śpiewali kolędy. Na akordeonie przygrywał tradycyjnie Mieczysław Król. Pochód tłumu ludzi ulicami Włoszczowy zabezpieczała policja.

Po dotarciu do betlejemskiej szopki w kaplicy parafialnej trzej królowie oddali pokłon dzieciątku Jezus i złożyli mu przyniesione dary: złoto, kadzidło i mirrę. Uroczystość zakończyła msza święta.

Inicjatorem zorganizowania Orszaku Trzech Króli w parafii błogosławionego Józefa Pawłowskiego 5 lat temu był jej proboszcz, ksiądz kanonik Leszek Dziwosz. Dotychczas w roli monarchów występowali Rycerze Kolumba.

/RB/