Ostatnie posiedzenie Rady Społecznej Zespołu Opieki Zdrowotnej, na którym dyskutowano o trudnej sytuacji finansowej szpitala (fot. Starostwo Powiatowe).
Powiat WłoszczowskiWydarzenia

Szpital we Włoszczowie musi zaciągnąć 10 milionów złotych kredytu na zabezpieczenie bieżącej działalności oraz podwyżki pensji dla personelu

10 milionów złotych kredytu musi zaciągnąć Zespół Opieki Zdrowotnej we Włoszczowie, aby zabezpieczyć bieżącą sytuację szpitala. A ta nie jest łatwa. Na koniec 2024 roku zobowiązania lecznicy podlegające spłacie wynosiły 55 milionów złotych, w tym na same inwestycje 20 milionów. 

Kolejne zobowiązanie finansowe, które musi wziąć ZOZ Włoszczowa, związane jest między innymi z wejściem w życie od 1 lipca tak zwanej ustawy podwyżkowej (wzrost pensji o 14 procent), na którą ustawodawca – jak mówi dyrektor Rafał Krupa – nie zabezpieczył pieniędzy. Dodajmy, że ostatnią taką pożyczkę nasz szpital zaciągał przeszło dwa lata temu. Dlaczego musi zadłużać się po raz kolejny? 

Propozycje zwiększenia przychodów z tytułu usług medycznych z Narodowego Funduszu Zdrowia nie są wystarczające na podstawie nowych umów, a koszty bieżącej działalności związane z wynagrodzeniami i z inflacją bardzo szybko rosną. Dodatkowo, do tej pory nie zostały uregulowane płatności za nadwykonania za pierwsze dwa kwartały roku – to kwota przeszło 3,5 miliona złotych. W tej sytuacji jesteśmy zmuszeni do zaciągnięcia kredytu w wysokości 10 milionów złotych, aby zabezpieczyć ciągłość funkcjonowania placówki – poinformował 31 lipca Rafał Krupa podczas spotkania w starostwie z włodarzami gmin i radnymi z całego powiatu.

Temat ten poruszono ponownie 4 sierpnia na posiedzeniu Rady Społecznej Zespołu Opieki Zdrowotnej, które odbyło się w starostwie. Rada ta, która jest organem opiniodawczym, wyraziła pozytywną opinię w sprawie zaciągnięcia pożyczki lub kredytu przez szpital.

Sytuacja finansowa powiatowej lecznicy nie jest łatwa. Zobowiązania oraz rezerwy na zobowiązania, jak wynika ze sprawozdania finansowego szpitala na koniec 2024 roku, wynosiły 105 milionów złotych. Na tę kwotę składały się zobowiązania podlegające spłacie (pożyczki, długi wobec dostawców i pracowników) w wysokości 55 milionów oraz dotychczasowe dotacje i rezerwy w kwocie 50 milionów.

We wspomnianym sprawozdaniu finansowym, które 23 czerwca zatwierdziła jednogłośnie Rada Powiatu, napisano między innymi, że wskaźnik płynności finansowej ZOZ-u jest na niskim poziomie wynoszącym 0,65, co świadczy o dużym ryzyku i może doprowadzić do tego, że powiatowa lecznica utraci zdolność do spłaty długów.

Zwykła firma nie działa w takich warunkach, taka firma przeważnie albo ma komornika, albo jest w stanie upadłości. A szpitale działają i to nie tylko we Włoszczowie. Nauczyliśmy się pracować w takich warunkach, nie mamy na to wpływu. Musiałby ktoś przyjść, spłacić zobowiązania wszystkich szpitali w kraju, których jest obecnie ponad 20 miliardów złotych i wtedy rozmawialibyśmy inaczej. Ale jak system źle działa, to spłata zobowiązań za dużo nie pomoże – opowiadał dyrektor Krupa na ostatniej sesji rady.

Przewidywana strata na koniec tego roku, jak wynika ze sprawozdania, ma wynieść ponad 8 milionów złotych. Ale kwota ta może być znacznie wyższa.

Wynik finansowy za ten rok został oszacowany bardzo ostrożnie, biorąc tylko pod uwagę inflację, nie mówiąc o podwyżkach dla personelu medycznego, zgodnie z ustawą. Jeśli się okaże, że pieniędzy na podwyżki nie dostaniemy, to ten wynik nie będzie minus 8 milionów, tylko może być nawet minus 13 – ostrzegał Rafał Krupa radnych powiatowych na czerwcowej sesji.

Niestety, bez odpowiedniego pokrycia finansowego ze strony Narodowego Funduszu Zdrowia nie jesteśmy w stanie w pełni zabezpieczyć płatności i stabilności działalności w kolejnych miesiącach – stawiał sprawę jasno dyrektor.

Rafał Krupa uspokaja jednocześnie, że pomimo braku programów oddłużeniowych, włoszczowski szpital stale się rozwija – prowadzi inwestycje, pozyskuje nowych specjalistów oraz poszerza zakres świadczonych usług. Przypomnijmy, że w 2019 roku, gdy Krupa obejmował kierownictwo nad placówką, przychody szpitala wynosiły 30 milionów złotych, a obecnie urosły do 100 milionów.

/RB/

Udostępnij artykuł: