7 grudnia w siedzibie Nowej Lewicy we Włoszczowie spakowano dary dla migrantów, które zostaną dostarczone w środę.

Włoszczowska lewica zebrała kilkanaście worków ubrań dla migrantów. 8 grudnia dary zostały dostarczone do Lublina

Kilkanaście worków z ubraniami oraz artykuły spożywcze zebrali przedstawiciele Nowej Lewicy we Włoszczowie. 8 grudnia dary dla migrantów zostały dostarczone do Polskiego Czerwonego Krzyża w Lublinie.

Chciałabym podziękować tym mieszkańcom Włoszczowy i powiatu włoszczowskiego, którzy podzielili się z ludźmi potrzebującymi ciepłymi ubraniami i żywnością. Najbardziej wzruszyła mnie zabawka. Mały, nowy samochodzik, który darczyńcy umieścili wśród słodyczy. Na pewno jakieś dziecko bardzo się z niego ucieszy. Wszystkie rzeczy były czyste i pachnące. Widać, że darczyńcy z sercem przygotowywali oferowane rzeczy – opowiadała koordynatorka akcji Małgorzata Zdrada, wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy w świętokrzyskiem z frakcji Wiosna.

Jednak nie obyło się bez nieprzyjemnych incydentów podczas zbiórki. Przed budynkiem biura Nowej Lewicy przy ulicy Kilińskiego we Włoszczowie zgromadzili się 2 grudnia narodowcy. Krzyczeli: Precz z komuną! Strzelali z petard. Okoliczni sklepikarze, jak nam opowiadali, byli wystraszeni i nie wiedzieli, co się dzieje. Sześciu narodowców weszło do biura z workiem wypełnionym kamieniami i lewym kaloszem. Obecna w biurze Małgorzata Zdrada zadzwoniła na policję, która szybko zainterweniowała i poprosiła grupę o rozejście się.

Protest grupy niezadowolonych osób nie przeszkodził w zbiórce odzieży dla uchodźców. W sumie udało się zgromadzić kilkanaście worków z ubraniami, które szef Nowej Lewicy we Włoszczowie Zbigniew Krzysiek dostarczył 8 grudnia osobiście swoim samochodem do sortowni Polskiego Czerwonego Krzyża w Lublinie. Reszta rzeczy, które zostały (między innymi pościel, ręczniki i koszule nocne) ma być przekazana do Hospicjum stacjonarnego we włoszczowskim szpitalu.

/RB/