We wtorek, 17 marca zgłosiła się tutaj kobieta z objawami zakażenia koronawirusem, która wróciła z Wielkiej Brytanii. Miała gorączkę.

Wróciła z Wielkiej Brytanii i miała ponad 38 stopni gorączki. W środę Sanepid podał wyniki. Na szczęście są negatywne

We wtorek, 17 marca do włoszczowskiego szpitala zgłosiła się pacjentka z temperaturą ciała powyżej 38 stopni Celsjusza. Poinformowała, że dwa tygodnie temu wróciła z Wielkiej Brytanii.

Materiał pobrany od pacjentki został wysłany do Sanepidu w Kielcach. Czekamy na wyniki – informował Rafał Krupa, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej we Włoszczowie. W środę rano dyrektor poinformował nas, że wynik badań wyszedł negatywny. - Pacjentka nie ma koronawirusa, to zapewne jakieś objawy grypopodobne - twierdził Rafał Krupa.

To pierwszy taki przypadek we włoszczowskim szpitalu, związany z podejrzeniem zakażenia koronawirusem, nie licząc incydentu z ubiegłego piątku, gdzie na Szpitalny Oddział Ratunkowy trafił pijany mężczyzna z objawami zakażenia, który wrócił z zagranicy, ale nie potrafił powiedzieć, kiedy. Lekarz zakaźnik wykluczył u niego koronawirusa.

/RB/