Radni powiatu włoszczowskiego narzekali na problemy techniczne z łącznością zdalną.

Pracownicy Powiatowego Centrum Kulturalno-Rekreacyjnego odchodzą z pracy do Ośrodka Sportu i Rekreacji we Włoszczowie

Na ostatniej sesji Rady Powiatu Włoszczowskiego poruszono temat kilku pracowników, którzy na własne życzenie, nie podając powodów rezygnacji, odeszli w ostatnim czasie z pracy w Powiatowym Centrum Kulturalno-Rekreacyjnym. 

O problem z wypowiedzeniami w jednostce organizacyjnej powiatu dopytywał radny opozycyjny Zbigniew Krzysiek. Chciał się dowiedzieć, dlaczego z pracy zrezygnowały pod koniec stycznia dwie pracownice, a ostatniego marca wypowiedzenie złożyła również główna księgowa PCK-R.

W odpowiedzi zdalnej od starosty Dariusza Czechowskiego radny Krzysiek usłyszał, że władze samorządowe powiatu nie mogą nikogo zatrzymać na siłę. Starosta włoszczowski przyznał jednocześnie, że nie wie, dlaczego panie rezygnują z pracy w Powiatowym Centrum Kulturalno-Rekreacyjnym.

Jak dodał Dariusz Czechowski, być może chodzi o większe zarobki w innym miejscu. Jak się okazuje, dwie pracownice Powiatowego Centrum odeszły do podlegającego pod gminę Włoszczowa Ośrodka Sportu i Rekreacji, którym kieruje od tego roku była dyrektorka PCK-R Jolanta Tyjas.

Sesja we włoszczowskim starostwie odbyła się 12 kwietnia w formie zdalnej. Na sali konferencyjnej obecni byli jedynie radni opozycyjni – przewodniczący rady Zbigniew Matyśkiewicz prowadził posiedzenie ze swojego gabinetu na górze starostwa. Radni opozycyjni siedzący na dole narzekali na problemy techniczne z łącznością na swoich tabletach i utrudniony przebieg sesji, za co przeprosił na koniec przewodniczący rady.

/RB/