Grzegorz Dziubek, jako pierwszy i jedyny samorządowiec z powiatu włoszczowskiego, poinformował oficjalnie premiera, że nie jest w stanie przygotować i przeprowadzić wyborów prezydenckich 10 maja z uwagi na epidemię koronawirusa.

Burmistrz Włoszczowy napisał list do premiera w sprawie wyborów prezydenckich, których nie jest w stanie zorganizować w obecnej sytuacji

30 marca Grzegorz Dziubek, jako pierwszy i na razie jedyny samorządowiec z powiatu włoszczowskiego, wystosował list do Mateusza Morawieckiego, w którym informuje szefa rządu, że nie może przygotować i przeprowadzić wyborów prezydenckich 10 maja, prosząc jednocześnie o przesunięcie tego terminu.

Grzegorz Dziubek poinformował Mateusza Morawieckiego, że do 10 kwietnia – w obecnym stanie rzeczy – nie jest możliwe zgłoszenie kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych, gdyż wiąże się to z kontaktem bezpośrednim wielu ludzi, a tego zakazuje rozporządzenie rządu, które 31 marca jeszcze bardziej zaostrzono.

Wszystkie gminy naszego powiatu zamieściły już na swoich stronach internetowych informacje dotyczące sposobu przyjmowania zgłoszeń kandydatów na członków komisji. 

Burmistrz poinformował premiera, nie ma nawet chętnych do pracy w komisji, jak również do przygotowania i obsługi wyborów ze strony Urzędu Gminy Włoszczowa. Dlatego – jak pisze Grzegorz Dziubek – nie będzie możliwe utworzenie obwodowych komisji wyborczych w gminie Włoszczowa.

Nie ma takiej procedury formalnej, w której ja mógłbym zmusić pracowników do realizacji czynności związanych z organizacją wyborów, gdy oni odmawiają realizacji tych czynności ze względu na zagrożenie życia lub zdrowia – wyjaśnia burmistrz Włoszczowy.

 

Grzegorz Dziubek - burmistrz Włoszczowy

Dla mnie, jako gospodarza gminy, ludzkie zdrowie i życie, zgodnie z moim poczuciem zobowiązań wobec mieszkańców, stanowi największą wartość i nie narażę nikogo na jego utratę. (…) W obecnej sytuacji stawianie obywateli przed koniecznością wyboru pomiędzy spełnieniem obowiązku obywatelskiego, skorzystaniem z przywileju demokracji, a ochroną zdrowia własnego i innych budzi wątpliwości.

Apel burmistrza Włoszczowy nie jest odosobniony. Coraz więcej prezydentów miast, jak i włodarzy gmin miejsko-wiejskich w naszym kraju sceptycznie odnosi się do organizacji wyborów prezydenckich 10 maja. Sprzeciw wyraziło już wielu samorządowców. Przedstawiciele rządu straszą niepokornych samorządowców, że mogą nawet stracić stanowiska, jeśli uniemożliwią przeprowadzenie wyborów w swoich miastach i gminach.

Samorządy wskazują z jednej strony na łamanie przepisów związanych z przeciwdziałaniem pandemii koronawirusa, a z drugiej odpowiedzialność za narażenie na niebezpieczeństwo utraty zdrowia i życia bardzo wielu obywateli, zarówno wszystkich głosujących, jak i, w o wiele większym stopniu, zaangażowanych w przygotowanie i obsługę wyborów pracowników samorządowych, członków komisji, doręczycieli przesyłek i innych osób.

Podkreślają, że w okresie epidemii, w którym wprowadzono bardzo restrykcyjne ograniczenia, wymaga się podejmowania działań ewidentnie sprzecznych z tymi ograniczeniami.

Burmistrz Włoszczowy poinformował ponadto prezesa Rady Ministrów, że edukacja, prewencja i dyscyplina mieszkańców ziemi włoszczowskiej przynoszą wymierne efekty w czasach zarazy, bowiem na dzień 30 marca w gminie i całym powiecie nie stwierdzono żadnego przypadku zachorowania na Covid-19.

I będziemy robić wszystko, aby taki stan pozostał w naszej małej ojczyźnie do czasu wyciszenia epidemii – zadeklarował premierowi burmistrz Dziubek.

Rafał Banaszek