Maseczki przekazują dyrektorowi szpitala Rafałowi Krupie Małgorzta Giec, Robert Suliga i Dominik Michalecki (fot. Urząd Gminy Włoszczowa).

Ponad tysiąc maseczek od gospodyń z Bebelna i Kurzelowa w ramach akcji “Bierzcie na zdrowie”

W ramach akcji społecznej gminy Włoszczowa i Stowarzyszenia Opieki Paliatywnej "Bierzcie na zdrowie" mieszkanki Bebelna i Kurzelowa uszyły ponad 1000 maseczek ochronnych i rozdały pod koniec tygodnia potrzebującym.

Bawełniane maseczki z Bebelna trafiły do mieszkańców, policjantów i strażaków, a także do szpitala powiatowego we Włoszczowie, dla którego bebelanki przygotowały 150 maseczek.

Dziękuję bardzo. Dla nas to niezbędna pomoc. Jesteście super! Podziękujcie wszystkim, którzy zaangażowali się w tę szczytną akcję. Prosimy o jeszcze - dziękował Rafał Krupa, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej.

Żadna z nas nie oczekuje oklasków, czy słów uznania z tego tytułu. Wystarczy nam świadomość, że pomogłyśmy – mówiła Małgorzata Giec, przewodnicząca Koła Gospodyń Wiejskich w Bebelnie.

Mieszkańcy Kurzelowa przygotowali aż 1000 maseczek ochronnych (fot. Urząd Gminy Włoszczowa).

W minionym tygodniu aż tysiąc maseczek uszyły z kolei mieszkanki Kurzelowa. Krawcowe wsparli wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Jerzy Wiśniewski, dyrektor miejscowej szkoły Norbert Celebański oraz dyrektor Powiatowego Centrum Kulturalno-Rekreacyjnego we Włoszczowie Jolanta Tyjas, która przekazała materiał.

Warto przypomnieć, ze od końca marca gmina Włoszczowa wspólnie z Włoszczowskim Stowarzyszeniem Opieki Paliatywnej prowadzi społeczną akcję szycia maseczek pod nazwą "Bierzcie na zdrowie".

Do tej pory uszyliśmy tysiące maseczek sprawnymi rękami i dzięki pomysłom kilkudziesięciu krawcowych nie tylko z Kurzelowa i Bebelna, ale też z Czarncy, Łachowa, Jeżowic, Motyczna, Nieznanowic, Rząbca, Woli Wiśniowej i Włoszczowy – opowiadają organizatorzy akcji.

Środki ochronne otrzymały służby, szpital powiatowy, a przede wszystkich mieszkańcy. Pomogli wolontariusze, darczyńcy, instytucje, stowarzyszenia, firmy i sklepy. Organizatorzy akcji podkreślają, że maseczki są jeszcze na maszynach i jeśli zajdzie taka potrzeba, to będą szyć dalej.

/RB/